środa, 14 lipca 2010

anomalie ;)

upały iście afrykańskie nawiedzają nasz kraj tego lata. nie pierwsza to anomalia pogodowa tego roku....

niezależnie od pogody kolejną anomalią odnotowaną w naszym domu jest fakt, że mimochodem zostałam fanką piłki nożnej, ale tylko tej na poziomie mistrzowskim ;)

mąż patrzył na mnie jak na wariatkę, szczególnie w ostatnich dniach, gdy o puchar walczyły Urugwaj i Hiszpania. w niedzielę mogłam więc nacieszyć się podwójnie. z tego, że Hiszpania zdobyła mistrzostwo, co nie podlega dyskusji i z tego że Holandia obeszła się smakiem, bo w finale jak dla mnie znalazła się niesłusznie. finał powinien należeć do Hiszpanii i Urugwaju.... tak czy siak, radość wielka. choć jak dotąd mam z Hiszpanami niewiele wspólnego, to cieszę się razem z nimi :) pięknie cieszyła się reprezentacja Hiszpanii z wygranej, pięknie.....

Brak komentarzy: