piątek, 5 lutego 2010

i gdzie ta magia?



i co dalej??? jakoś żadna siła nie jest w stanie zmusić mnie do tego, żeby wyczarować coś ze swojego photoshopa. zawsze coś stoi na przeszkodzie ;) w styczniu udało mi się jakimś cudem wykrzesać z siebie odrobinę magii. powstały dwie prace. jedna z zestawu Em-ki druga od Brydki. coś w tym jest.
nadal chłonę hiszpański niczym gąbka, sprawia mi to niesamowitą satysfakcję ;) i piosenki Bunbury'ego..... póki co Alicia ;)


Brak komentarzy: