piątek, 11 września 2009

wrrrr.....







o rany, jak ja nie lubię różowego. różowy o moja klęska osobista, bo mi się kojarzy ze słodyczą aż do mdłości.... wiec potraktowałam ten zestaw dość wywrotowo, nie po raz pierwszy z resztą....
Pink Delight wyszedł spod rąk Bry.....

Brak komentarzy: