sobota, 26 września 2009

powolutku, pocichutku....

czasem od momentu, w którym w naszych głowach rodzą się wszelkie pragnienia, marzenia i plany do ich realizacji mija bardzo wiele czasu...
ja dziś uśmiecham się pod nosem, kurs hiszpańskiego rozpoczynam już za kilka dni.
powoli, małymi kroczkami zbliżam się do celu ;)

1 komentarz:

etrala pisze...

a ja tak z niz gruszki nie z maliny wyskoczę ;)

gdzieś mi oko uciekło wczoraj na skład syropu i zaskoczenie moje było nad składnikiem jednym - Belladonna - to Malina tak ??

Czy mam napisac, ze będzie mi brakowało każdej jednej pracy, której nie zrobisz przez to pójście do pracy ??

e nie pisze, chyba wiesz ;)