środa, 6 maja 2009

oj..........


z tytułu galopującej niemocy twórczej postanowiłam jej poszukać, bądź spróbować cholerę rozbujać.
praca wyszła jaka wyszła, z lekka bez serca, za serce też pewnie wybitnie nikogo nie chwyci, ale jak sobie teraz odpuszczę, to chyba źle będzie ze mną....
kolejny raz na tapecie nowy Imagination od Mystique....
trudno.
weno wróć!!!!!!!!!!!!

1 komentarz:

Agnesingap pisze...

Wow super ....prace a te koty i kalosze ubawiły mnie nie mało :))) śliczny blog :)) pozdrawiam.
Odnosnie kota .... ja mam i psa i kota a własciwie moi tesciowie ale mieszkamy razem z kotem i psem,
i...choć lubię koty to mam naprawdę dość kociej sierści i kurzu :(((i mam juz dość syzyfowej pracy z tym związanej a jak zaświeci słońce i widzę te kocie kudełki przyklejone gdzie się da to mam już dośc ..... ale kicia jest słodka i fajna no i przyjaciółką mojej córy więc musze żyć z kocimi kudełkami :)