czwartek, 1 stycznia 2009

coś się kończy, coś się zaczyna....

czyli przekuć stare w nowe?
czy aby na pewno?
według wszystkich numerologicznych czary mary jestem na takim etapie swojego życia, gdzie kończę pewien cykl ;) powinnam pozamykać wszelkie niedokończone sprawy, niektóre furtki, bo to koniec jakiegoś etapu w moim życiu.
miniony rok niemal do ostatniej chwili uczył ćwiczył moją cierpliwość do granic wytrzymałości.
nowy mam nadzieję, będzie rokiem działania ;) bo skoro coś się kończy, to na jego miejsce przychodzi nowe ;)
czuję w kościach, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy będzie się działo, i to bardzo wiele ;) bo w końcu coś zaczyna się na nowo ;)

moja lista życzeń i wyzwań na Nowy Rok wydłuża się z każdą chwilą.....

Noworoczny poranek zaczęłam od życzeń i rozmowy o tym, ze trzeba wierzyć w siebie i swoje marzenia, ale trzeba też umieć słuchać innych......

na dokładkę lista życzeń, która towarzyszyła mi kiedyś, dawno, dawno temu ;)


Brak komentarzy: