wtorek, 11 listopada 2008

digi szaleństwo ;)

zaczęło się ponad rok temu i jakoś dalej brnę w tym obłędzie.
w zasadzie zaczęło się od photoshopa i zainteresowań męża. chyba przejęłam to po nim.
a jeszcze jakieś trzy lata temu ledwie co umiałam odpalić komputer ;)
z czasem w moim życiu pojawiła się nie tyko ambicja, by coś umieć, ale poznałam scrap komputerowy, no i dalej poszło.

a potem to już pasja poszła w świat ;) i zachowuje się jak rasowy kot, bo łazi własnymi ścieżkami. wena zjawia się nie wiadomo skąd i znika wtedy, gdy najbardziej by się przydała....
ot tak.... najważniejsze, że wciąż wraca ;)


1 komentarz:

Lilu pisze...

ważniejsze, że stanowić będziemy i stanowmy team :D