środa, 20 marca 2013

Ta podstępna miłość

Tak czy siak, ciągnie wilka do lasu. Jeśli nie scrap, to co? Nawet jeśli bronisz się przed czymś nogami i rękami, któregoś dnia i tak natura da o sobie znać.... No i tak, któregoś dnia, z zamiłowania i z o tak(!) powodów finansowych, również, powstał projekt: www.takedesign.com.pl Pracujemy ciężko, na swój styl, pewnie całkiem nowy trzeba będzie sobie wypracować. Mamy swoje pierwsze sukcesy, współpracujemy z kilkoma agencjami i jakoś leci, byle do przodu. Kłócimy się zacięcie i zawzięcie w imię wspólnej sprawy. Człowiek już ma taką naturę, że musi się rozwijać, inaczej zastój odbije się czkawką. Z drugiej strony klient nasz Pan, który często jest po prostu.... no... klientem.... Pomyślałam więc, czemu by nie, może i to dobre miejsce jest na zaprezentowanie światu małego co nieco. Tak jak kiedyś.... Bo teraz jak oglądam swoje stare prace, to czasem śmiać mi się chce z samej siebie... Oglądam, przeglądam, dostrzegam miliony błędów, uśmiecham się pod nosem i sama sobie te błędy wytykam ;) Teraz zajmuję się projektowaniem stron internetowych i tzw grafiki użytkowej. Czasem nawet jakieś gazety składam, a czasem to nawet zdarza mi się pisać coś mądrego na te strony ;) Jak na razie to tyle, ale tak na dobry kolejny nowy początek :)

czwartek, 23 grudnia 2010

wesołych swiąt....

i tak oto nastał czas świąteczny, wyjątkowy podobno... czasem jeszcze sięgam do photoshopa i na swój własny sposób tworze kolejny mały świat....
życzę Wam w nadchodzącym roku wielu takich nowych małych światów, nieustającej weny i wytrwałości......
wszystkiego dobrego, M.



CREDITS

środa, 14 lipca 2010

anomalie ;)

upały iście afrykańskie nawiedzają nasz kraj tego lata. nie pierwsza to anomalia pogodowa tego roku....

niezależnie od pogody kolejną anomalią odnotowaną w naszym domu jest fakt, że mimochodem zostałam fanką piłki nożnej, ale tylko tej na poziomie mistrzowskim ;)

mąż patrzył na mnie jak na wariatkę, szczególnie w ostatnich dniach, gdy o puchar walczyły Urugwaj i Hiszpania. w niedzielę mogłam więc nacieszyć się podwójnie. z tego, że Hiszpania zdobyła mistrzostwo, co nie podlega dyskusji i z tego że Holandia obeszła się smakiem, bo w finale jak dla mnie znalazła się niesłusznie. finał powinien należeć do Hiszpanii i Urugwaju.... tak czy siak, radość wielka. choć jak dotąd mam z Hiszpanami niewiele wspólnego, to cieszę się razem z nimi :) pięknie cieszyła się reprezentacja Hiszpanii z wygranej, pięknie.....

poniedziałek, 5 lipca 2010

czas na zmiany ;)

wszystko co dobre zawsze się kończy.... ale zazwyczaj koniec rodzi nowy początek.
w planach przeprowadzka na innego bloga, w trochę inny świat ;)
widać jako scraperka już się wypaliłam, postanowiłam pozostawić sobie jedno lub dwa CT i iść dalej swoją drogą...
dziękuję wszystkim moim gościom, tym wszystkim, którzy we mnie wierzyli i którym to co robiłam sprawiło choć raz w życiu jakąkolwiek przyjemność.
ściskam Was mocno, no i do zobaczenia po przeprowadzce.
adres bloga podam wkrótce :)
Beladonna....

wtorek, 29 czerwca 2010

...........................


Tickle the Sun by kimla designs


Far ... far ... away by Eledhwen


CF-OUAT: Mother Goose By Em-Ka Designs


Carpe Diem - Full Kit by Martencja Designs

i w końcu mamy lato. niestety w związku z tym nie odczułam żadnej różnicy, poza tym, że znów mam wolne poniedziałkowe i środowe wieczory, bo skończyły mi się zajęcia. wolne, to też za dużo powiedziane :) Młody pierwsze oficjalne wakacje rozpoczął od chorowania i tak to się ciągnie już drugi tydzień.... poza tym mimochodem zostałam fanką piłki nożnej i T. się dziwi niezmiernie widząc jak mecze oglądam :)a scrapy? nie powiem już, że na dysku piętrzy się co raz więcej i więcej zestawów, które aż krzyczą: zrób coś ze mną.... tylko wena znów chodzi gdzieś swoimi kocimi ścieżkami......